Przejdź do głównej zawartości

AUTOR

Dzień dobry! Nazywam się Artur Wnorowski. Jestem doktorem nauk farmaceutycznych oraz inżynierem biotechnologii. Na co dzień pracuję jako profesor na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. W wolnych chwilach tworzę bloga pt. Zdrowie Molekularne, na którym dzielę się swoją wiedzą oraz tworzę platformę do racjonalnej dyskusji o zdrowiu i urodzie.

W oparach ciekłego azotu.

Moje zainteresowania badawcze oscylują wokół molekularnych podstaw starzenia, biologii nowotworów oraz dermatologii. Interesuję się również wpływem cech genetycznych na zdrowie i urodę.

W trakcie swojej dotychczasowej kariery naukowej miałem niesamowitą możliwość prowadzenia badań w najlepszych ośrodkach naukowych w kraju i za granicą, m.in. w National Institute on Aging (USA), Universitätsklinikum des Saarlandes (Niemcy) oraz Vlaams Instituut voor Biotechnologie (Belgia). Mogę się pochwalić, że prowadzone przeze mnie badania naukowe zostały wyróżnione nagrodami naukowymi Prezesa Rady Ministrów RP, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Naukowej Fundacji Polpharmy.

Obecnie staram się dokładnie poznać molekularny mechanizm działania nowo opracowanych leków o działaniu antynowotworowym. W laboratorium na co dzień wykorzystuję hodowle komórkowe oraz techniki biologii molekularnej. Aktywnie pracując naukowo zdobyłem doświadczenie i wiedzę dotyczącą funkcjonowania organizmu ludzkiego na poziomie pojedynczych komórek i molekuł. Swoją wiedzę pragnę przekazywać nie tylko studentom podczas wykładów, ale również wszystkim, którym zależy na utrzymaniu dobrego zdrowia, kondycji fizycznej oraz urody.

Artykuły dostępne na blogu dotyczą przede wszystkim:
  • zasad stosowania oraz mechanizmów działania leków i suplementów diety,
  • wpływu stylu życia oraz środowiska na stan zdrowia i urody,
  • najnowszych odkryć naukowych związanych z ochroną zdrowia.

Najczęściej czytane

Kolejny popularny suplement diety okazuje się bezużyteczny

Opublikowano właśnie wyniki dużej analizy dotyczącej wpływu kwasów omega-3 na zachorowalność na choroby układu sercowo-naczyniowego. W oparciu o wysokiej jakości dane badacze stwierdzili, że przyjmowanie suplementów diety zawierających kwasy omega-3 nie jest źródłem żadnych istotnych korzyści zdrowotnych – zwiększone przyjmowanie kwasów omega-3 nie zmniejsza zachorowalności na choroby serca oraz nie wpływa istotnie na długość życia. Panuje dość powszechne przekonanie, że suplementacja diety kwasami tłuszczowymi z rodziny omega-3 może poprawiać stan układu sercowo-naczyniowego. Istnieją przecież ku temu pewne logiczne przesłanki. Na przykład pokazano, że kwasy omega-3 mogą obniżać ciśnienie krwi u osób z nadciśnieniem. Czy jednak przekłada się to na zmniejszenie częstotliwości występowania zawałów serca czy innych niepożądanych zdarzeń związanych z pracą układu sercowo-naczyniowego? Powszechne przekonania Niewielkie ilości kwasów tłuszczowych omega-3 są niezbędne do utrzymania

Sztuczna inteligencja uczy się czytać w Twoich myślach (i jest już w tym całkiem dobra)

Odkrycia ostatniej dekady pokazują, że stosując odpowiednio zaawansowane techniki badawcze można bezinwazyjnie pozyskać informacje o aktywności wybranych rejonów mózgu (np.: kory wzrokowej), a następnie za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji zrekonstruować bodźce (np.: wzrokowe), które były źródłem wspomnianej aktywności mózgowej. Może brzmi to nieco skomplikowanie, ale interpretacja jest dosyć prosta: science-fiction stało się rzeczywistością –  czytanie w myślach jest możliwe . Do całego procederu niezbędne są dwie rzeczy: aparat do funkcjonalnego obrazowania metodą rezonansu magnetycznego (w skrócie fMRI, z ang. functional magnetic resonance imaging ) oraz dobrze wytrenowane algorytmy sztucznej inteligencji (w skrócie AI, z ang. artificial intelligence ). Za pomocą fMRI naukowcy są w stanie tworzyć trójwymiarowe mapy aktywności mózgu i precyzyjnie określać, które rejony mózgu ulegają aktywacji w danym momencie. Jest to możliwe, ponieważ aktywne neurony mają wysokie zapotrzebo

11 elementów stylu życia, które sprawiają, że wyglądasz młodziej

Oczywistym jest, że styl życia wpływa na nasz wygląd. W jednym z poprzednich wpisów przedstawiałem czynniki, które w obiektywny sposób wpływają na starzenie się skóry . Dziś skupię się na elementach stylu życia, które sprawiają, że w subiektywnej ocenie ludzka twarz wydaje się młodsza... lub starsza niż wskazuje na to dowód osobisty. Na ile lat wyglądam? W pewnym doświadczeniu naukowym wzięło udział 250 kobiet w wieku od 25 do 70 lat. Żadna z pań nie miała widocznych objawów chorób skórnych ani nie była w ciąży. W badaniu wzięły udział tylko kobiety, które nie miały blizn, siniaków ani skaleczeń na twarzy. Dodatkowo żadna z uczestniczek badania nie miała przeprowadzonej żadnej operacji plastycznej, terapii z użyciem lasera ani nawet zastrzyków z botoksu. Wszystkim paniom zrobiono dwa zdjęcia w wysokiej rozdzielczości: jedno z przodu, drugie z lewego profilu. Zdjęcia wykonano z zachowaniem następujących zasad: oczy zamknięte, neutralny wyraz twarzy, żadnej biżuterii, żadnego makija

Dlaczego warto samodzielnie mierzyć ciśnienie krwi? Jaki ciśnieniomierz wybrać?

Nadciśnienie tętnicze jest chorobą przewlekłą, w której wyjątkowo często dochodzi do nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych wśród pacjentów –  statystki  mówią, że w Europie około 44% chorych przerywa terapię w ciągu 12 miesięcy od jej rozpoczęcia. W Polsce współczynnik ten wypada jeszcze gorzej i  wynosi około 58% . Takie postępowanie ma oczywiście swoje negatywne konsekwencje. Pacjenci z nadciśnieniem, którzy nie przestrzegają zaleceń terapeutycznych i nie przyjmują przepisanych im leków mają o 50% wyższe prawdopodobieństwo wylądowania w szpitalu na skutek powikłań. Przyczyn zaniechania leczenia w przypadku nadciśnienia należy doszukiwać się przede wszystkim w bezobjawowym przebiegu choroby . Po kilku tygodniach od rozpoczęcia leczenia pacjenci zaczynając myśleć w następujący sposób: "Biorę te leki na nadciśnienie, ale wcale nie czuję się po nich lepiej!". Do tego dochodzi jeszcze aspekt finansowy: "Skoro nie czuję się jakoś specjalnie lepiej po tych lekach, to szk